52 km/h na hulajnodze w centrum Rzeszowa
Do niebezpiecznej sytuacji doszło w Rzeszowie. Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, jadąc nieoznakowanym radiowozem, zauważyli na al. Piłsudskiego osobę poruszającą się hulajnogą elektryczną.
Styl jazdy zwrócił uwagę policjantów. Mundurowi zmierzyli prędkość hulajnogi, a następnie zatrzymali kierującego do kontroli na ul. Krakowskiej.
Okazało się, że jednośladem kierował 16-letni mieszkaniec Rzeszowa.
Hulajnoga mogła jechać nawet 79 km/h
Policyjny pomiar wykazał, że nastolatek poruszał się z prędkością 52 km/h. To znacznie więcej, niż dopuszczają przepisy dla hulajnóg elektrycznych.
Na tym jednak nie koniec. Jak ustalili policjanci, hulajnoga, którą jechał 16-latek, mogła rozpędzić się aż do 79 km/h. Według policji oznacza to, że pojazd miał zdjętą blokadę prędkości.
To szczególnie niebezpieczne, bo hulajnoga przy takiej prędkości przestaje być zwykłym środkiem rekreacyjnego transportu. W razie zderzenia zagrożony jest nie tylko sam kierujący, ale też piesi, rowerzyści i inni uczestnicy ruchu.
Jechał tam, gdzie nie powinien
Policjanci zwrócili uwagę również na to, że 16-latek poruszał się ulicą, po której hulajnogą elektryczną nie mógł jechać.
W trakcie kontroli wyszło także na jaw, że nastolatek nie miał przy sobie karty rowerowej. Dla osób w jego wieku taki dokument jest wymagany do kierowania hulajnogą elektryczną.
Sprawa trafi do sądu rodzinnego
Ponieważ kierującym był 16-latek, policjanci nie zakończą sprawy zwykłym mandatem. Zgromadzone materiały zostaną przekazane do sądu rodzinnego.
To sąd zdecyduje, jakie będą dalsze konsekwencje wobec nastolatka.
Policja przypomina o przepisach
Sprawa z al. Piłsudskiego pokazuje, że hulajnoga elektryczna może być bardzo niebezpieczna, jeśli jest używana niezgodnie z przepisami. Szczególnie wtedy, gdy ma zdjęte ograniczenie prędkości.
Hulajnogi elektryczne stały się popularnym środkiem transportu w Rzeszowie, ale nie zwalnia to kierujących z obowiązku przestrzegania zasad ruchu. Dotyczy to zarówno prędkości, jak i miejsc, po których można się poruszać.
W przypadku młodszych użytkowników ważna jest także karta rowerowa. Jej brak może skończyć się poważniejszymi konsekwencjami, szczególnie gdy dochodzi do dodatkowych naruszeń przepisów.
Nie tylko wykroczenie, ale realne zagrożenie
Jazda hulajnogą z prędkością ponad 50 km/h w miejskim ruchu to nie tylko złamanie przepisów. To realne ryzyko wypadku.
Przy takiej prędkości droga hamowania jest znacznie dłuższa, a reakcja na pieszego, samochód czy nagłą przeszkodę staje się dużo trudniejsza. Wystarczy chwila nieuwagi, aby zwykła przejażdżka zakończyła się tragedią.
Komentarze (0)