Przejście, które połączyło polityczne obozy
Sprawa wzbudziła ogromne emocje po obu stronach politycznej barykady. Pytania o losy tego konkretnego przejścia padały na sesji niemal z każdego obozu politycznego. Lokalne społeczności, na czele z Radą Osiedla Zawiszy Czarnego, z niepokojem i uwagą śledziły przebieg debaty budżetowej, licząc na zielone światło dla tej kluczowej inwestycji.
Urząd Miasta szuka pieniędzy.
Wobec braku zabezpieczenia środków w budżecie, przedstawiciele magistratu uspokajali nastroje. Władze deklarują, że urzędnicy nie porzucają projektu, a jedynie intensywnie szukają innych źródeł finansowania zewnętrznego, od których ma zależeć dalszy sposób realizacji zadania.
Dla mieszkańców osiedla sprawa ma jednak charakter priorytetowy. Każdy kolejny miesiąc zwłoki to dalsze korzystanie z niebezpiecznych alternatyw, dlatego od władz miasta oczekuje się jak najszybszego przejścia od fazy analiz do realnych prac budowlanych.
Dwa plany ratusza. Prezydent: „Pojawiają się pewne możliwości”
Podczas obrad Prezydent Konrad Fijołek oficjalnie przedstawił dwie konkretne ścieżki finansowe, które miasto aktualnie analizuje, aby sfinansować budowę przejścia bez obciążania wyłącznie własnego budżetu. Włodarz miasta uspokajał, że projekt nie trafia do szuflady:
„W razie czego powtarzam, że nie zaniechujemy tej inwestycji, wręcz doprowadziliśmy ją do już pełnoprawnego pozwolenia. Natomiast teraz trzeba odrobinę jeszcze cierpliwości, żebyśmy znaleźli montaż finansowy, zanim podejmiemy decyzję, czy finansujemy to tylko i wyłącznie z naszych środków. Ja uważam, że szansa na to jest” – argumentował prezydent Konrad Fijołek.
Dwie możliwości
Miasto zamierza równolegle sprawdzić dwa rozwiązania:
- Fundusze unijne z programów transportowych – miasto liczy na oszczędności w innych projektach.
„Jest nadzieja, że może uda nam się to włożyć w ten unijny program” – wskazał prezydent.
- Nowy fundusz bezpieczeństwa BGK (infrastruktura schronowa) – to świeży program, który pojawił się w dyspozycji samorządów zaledwie w ostatnich dniach.
„To jest program z funduszem związanym z bezpieczeństwem, czyli BGK-owski program finansowania różnego typu miejsc schronieniowych (...) Analizujemy, czy dałoby się potraktować przejście jako pewien element schronieniowy i w ten sposób pozyskać finansowanie z BGK” – wyjaśnił włodarz miasta.
Prezydent podkreślił, że ta druga opcja jest o tyle atrakcyjna, że w przypadku Rzeszowa pozwala na umorzenie takiej pożyczki celowej nawet w 40% i to na etapie wstępnym, jeszcze przed jej udzieleniem.
Bezpieczeństwo nie może czekać na dotacje
Władze liczą na to, że z którejś z tych dwóch propozycji uda się skutecznie skorzystać. Na ten moment sprawa utknęła jednak na etapie analiz. Prezydent zapowiedział, że konkretne propozycje rozwiązań oraz wnioski z prowadzonych analiz padną w ciągu najbliższych kilku tygodni. Do tematu będziemy wracać– bezpieczeństwo mieszkańców nie może bowiem bez końca czekać w kolejce na dotacje.
Komentarze (0)