Wąska droga, brak pobocza i strach
Problem dotyczy głównie ulic Gościnnej i Jachowicza. Są to trasy o dużym natężeniu ruchu, które technicznie nie są przystosowane do bezpiecznego poruszania się pieszych. Wąska jezdnia bez utwardzonego pobocza zmusza mieszkańców – w tym rodziców z małymi dziećmi i osoby starsze – do wchodzenia na jezdnię tuż przy jadących samochodach.
Mieszkańcy podkreślają, że nie chodzi o komfort, ale o podstawowe bezpieczeństwo i ochronę życia. Brak chodnika w tak gęsto zaludnionych i wciąż rozbudowujących się częściach miasta staje się barierą nie do pokonania.
„To cud, że jeszcze nie doszło do tragedii” – Rzeszowianie komentują
W sieci zawrzało. Pod materiałami informacyjnymi TVP3 Rzeszów, o proteście mieszkańców pojawiają się komentarze osób, które codziennie korzystają z tych tras. Mieszkańcy nie przebierają w słowach, wyliczając zaniedbania i niebezpieczne sytuacje.
„Dzieci muszą mieć latarki włączone w telefonach, aby ich auto nie przejechało, bo nie dość, że nie ma chodników, to ciemno jak nie wiem co” – pisze pan Erwin.
„Inwestycje drogowe są realizowane tylko w północnej części miasta, o południowej części i mieszkających tutaj ok. 28 tys. osób Prezydent i Rada Miasta zapomnieli” – zauważa pani Dorota, dodając, że ul. Gościnna stała się de facto „obwodnicą południową”, ale bez odpowiednich zabezpieczeń.
„Deweloper, któremu prezydent wydał zezwolenie na betonowanie Rzeszowa, zapomniał o bezpieczeństwie, zapomniał o całej infrastrukturze. (...) tuż przy szkole znajduje się skrzyżowanie i przejście dla pieszych oraz znak STOP, który nakazuje bezwarunkowe zatrzymanie. Na obserwowanych 10 aut nie zatrzymał się nikt.” – alarmuje jeden z komentujących.
Mieszkańcy wskazują, że problem dotyczy nie tylko Gościnnej, ale również ulic: Ceramicznej, Senatorskiej czy Makuszyńskiego.
Społeczność bierze sprawy w swoje ręce
Determinacja Rzeszowian rośnie. Nagłośnienie sprawy w mediach regionalnych to kolejny krok w walce o przebudowę infrastruktury. Mieszkańcy oczekują od władz miasta konkretnych deklaracji i terminów rozpoczęcia prac, które realnie poprawią standard ich codziennego funkcjonowania.
Czy apel mieszkańców osiedli Drabinianka, Budziwój i Biała zostanie usłyszany? Do sprawy będziemy wracać.
Komentarze (0)