„RBO to nie wszystko”
W opublikowanym wpisie Rada Osiedla Zawiszy Czarnego podkreśla, że projekty zgłoszone do Rzeszowskiego Budżetu Obywatelskiego nie wyczerpują problemów osiedla. Mieszkańcy od lat zabiegają o przejście podziemne pod torami, które miałoby poprawić komunikację z pozostałą częścią miasta. Jak wskazuje rada, zamiast konkretów najczęściej pojawiały się jedynie obietnice.
Do tego dochodzą kwestie podstawowej infrastruktury, jak chodniki i oświetlenie. Przedstawiciele rady zwracają uwagę, że część tych zadań musiała zostać zgłoszona do RBO, choć - ich zdaniem - powinny być realizowane jako obowiązkowe inwestycje miejskie.
Wystąpienie na sesji i brak odpowiedzi
Po miesiącach wysyłania pism i spotkań przewodniczący rady osiedla wystąpił podczas sesji Rady Miasta Rzeszowa. Według relacji rady prezydent Konrad Fijołek nie odniósł się do zadanych pytań.
Rada oceniła to jako przejaw ignorowania problemów osiedla. W swoim wpisie podkreśliła, że mieszkańcy nie oczekują przywilejów, ale rozwiązań dotyczących codziennego bezpieczeństwa i normalnego funkcjonowania.
dokument udostępniony przez Radę Osiedla Zawiszy Czarnego
Autobusy i przejście pod torami
Jednym z najważniejszych tematów pozostaje komunikacja. Rada krytycznie ocenia nową siatkę połączeń autobusowych, która - jak twierdzi - zamiast poprawić sytuację mieszkańców, budzi duże rozczarowanie.
Osobnym problemem jest przejście pod torami. To sprawa, która ciągnie się od lat i wymaga dużych inwestycji oraz uzgodnień, ale dla mieszkańców jest jednym z kluczowych tematów. Bez tego osiedle nadal będzie miało ograniczone i niewygodne połączenie piesze z resztą miasta.
Aquapark kontra chodnik
Rada osiedla zwróciła też uwagę na priorytety inwestycyjne miasta. Podczas sesji dużo miejsca poświęcono dyskusji o budowie aquaparku, którego koszt ma sięgać setek milionów złotych. Mieszkańcy Zawiszy Czarnego zestawiają te plany z brakiem podstawowych inwestycji na swoim osiedlu.
W komentarzach pod wpisem pojawiły się głosy rozgoryczenia. Jeden z mieszkańców napisał, że proszenie latami o chodnik, przejście czy oświetlenie „uwłacza godności mieszkańców i Rady Osiedla”. Inni poparli wystąpienie przewodniczącego i krytykowali podejście władz miasta.
Osiedle rośnie, infrastruktura nie nadąża
Zawiszy Czarnego, często kojarzone z rejonem Architektów, jest jedną z dynamicznie rozbudowujących się części Rzeszowa. Powstają kolejne bloki, przybywa mieszkańców, ale - jak podkreślają mieszkańcy - nie idzie za tym wystarczający rozwój infrastruktury.
Mieszkańcy mówią o betonowaniu osiedla i braku inwestycji, które realnie poprawiłyby codzienne życie. Ich zdaniem miasto powinno zacząć traktować tę część Rzeszowa nie jak teren pod kolejne budynki, ale jak miejsce, w którym ludzie chcą bezpiecznie mieszkać, chodzić, korzystać z komunikacji i odpoczywać.
„Mamy dość wiecznego nie da się”
Rada Osiedla Zawiszy Czarnego podkreśla, że mieszkańcy rozumieją, iż nie wszystkie problemy da się rozwiązać natychmiast. Oczekują jednak realnych działań, terminów i odpowiedzi, a nie kolejnych deklaracji.
W ich ocenie obecne propozycje miasta nie odpowiadają na najważniejsze potrzeby osiedla. Dlatego zapowiadają dalsze działania i przypominają, że podstawowe inwestycje - chodniki, oświetlenie i bezpieczne przejścia - nie powinny być luksusem. To infrastruktura, bez której rozwijające się osiedle zwyczajnie nie działa.
Komentarze (0)