Sprawę poruszył mieszkaniec Osiedla Generała Andersa. Jak podkreśla, problem dotyczy przejścia dla pieszych przy skrzyżowaniu ulic Kopaczewskiego i Broniewskiego, w rejonie bloku nr 26 oraz sklepu Społem.
Według mieszkańców szczególne zagrożenie pojawia się w związku z ruchem ciężkiego sprzętu budowlanego, który w tym miejscu jest częstszy ze względu na prowadzoną w pobliżu inwestycję.
„Dziecko wychodzi zza ciężarówki i nie widzi nadjeżdżającego pojazdu”
Mieszkańcy zwracają uwagę, że zaparkowane w pobliżu przejścia samochody, w tym większe pojazdy, mogą tworzyć trudną do pokonania barierę widoczności.
„Wyobraźcie sobie, że macie 9 lat. Metr trzydzieści w czapce, na plecach tornister, a przed sobą drogę do szkoły” - opisuje Wojtek Pacześniak.
Jak wskazuje, dziecko zbliżające się do przejścia może mieć ograniczoną możliwość sprawdzenia, czy nadjeżdża samochód. Szczególne obawy budzą pojazdy ciężarowe, które regularnie pojawiają się w tej części osiedla.
Mieszkaniec: od trzech lat trwa korespondencja z MZD
Problem był zgłaszany już wcześniej, od około trzech lat pan Wojciech prowadzi rozmowy z Miejskim Zarządem Dróg w Rzeszowie dotyczące poprawy bezpieczeństwa w tym miejscu.
Jak relacjonuje, w odpowiedzi miał otrzymać informację o planowanym wykonaniu projektu dotyczącego likwidacji problematycznych miejsc postojowych, jednak realizacja ma być uzależniona od „możliwości technicznych”.
Mieszkaniec uważa, że samo rozwiązanie wymaga konkretnych działań, a nie tylko kolejnych analiz.
fot. Wojciech Pacześniak/ odpowiedź z MZD
Straż Miejska pojawiła się na miejscu
Na miejsce została wezwana również Straż Miejska. Funkcjonariusze mieli zwrócić uwagę na problem widoczności, jednak - jak relacjonuje mieszkaniec - nie mogli podjąć interwencji, ponieważ pojazd znajdował się na wskazanym miejscu postojowym.
To właśnie kwestia oznakowania i organizacji parkowania jest jednym z elementów sporu.
Mieszkańcy apelują do kierowców
Do czasu wprowadzenia ewentualnych zmian mieszkańcy apelują do kierowców, aby nie parkowali w sposób ograniczający widoczność przy przejściu.
Ich zdaniem kilka metrów przestrzeni może zdecydować o bezpieczeństwie pieszych, szczególnie dzieci idących do szkoły.
Co dalej z przejściem?
Sprawa pozostaje otwarta. Mieszkańcy liczą, że zostaną wprowadzone rozwiązania, które poprawią bezpieczeństwo w tym miejscu.
Problem z widocznością przy przejściach dla pieszych od lat jest jednym z najczęściej poruszanych tematów dotyczących bezpieczeństwa ruchu drogowego. W tym przypadku mieszkańcy podkreślają, że chodzi o codzienną drogę dzieci i konieczność zapewnienia im jak najlepszych warunków.
Komentarze (0)