Sprawa wywołuje mnóstwo emocji od momentu, gdy rzeszowscy radni przegłosowali uchwałę otwierającą drogę do realizacji inwestycji mieszkaniowej w miejscu charakterystycznej wieży. Mieszkańcy osiedla czują się zignorowani i zarzucają miejskim samorządowcom, że podjęli decyzję bez autentycznych konsultacji społecznych.
Gorycz i zarzuty wobec miejskich radnych
W mediach społecznościowych osiedla zawrzało. Przedstawiciele Rady Osiedla oraz mieszkańcy nie kryją żalu do radnych miejskich, wprost zarzucając im przedkładanie interesów inwestora nad dobro lokalnej społeczności.
Żądanie unieważnienia uchwały.
Petycja skierowana do Wojewody Podkarpackiej Teresy Kubas-Hul ma na celu skłonienie organu nadzorczego do unieważnienia uchwały Rady Miasta z 25 sierpnia 2026 r.
Pominęli głosy mieszkańców?
Z dyskusji na osiedlowej grupie wynika, że spotkanie z mieszkańcami miało odbyć się na początku września. Decyzję o wniesieniu uchwały pod obradujące jeszcze w sierpniu gremium miejskie przyjęto jako odcięcie lokalnej społeczności od głosu.
Polityczne rozliczenia w tle.
Mieszkańcy zapowiadają, że postawę poszczególnych radnych przypomną przy najbliższych wyborach samorządowych, wytykając głosowanie przeciwko woli sąsiadów.
Protest bez alternatywy? Zdania nadal podzielone
Mimo mocnego zrywu, w dyskusji pojawiają się również głosy krytyczne wobec samych protestujących. Niektórzy internauci zwracają uwagę, że brak wyraźnego planu na zagospodarowanie wieży podważa sens samego protestu:
Jak przeciwko czemuś protestujecie, to powinniście mieć jakąś alternatywę, jakiś pomysł... a tu nic– zauważa jeden z uczestników dyskusji.
Przedstawiciele Rady Osiedla ripostują, że najważniejszym celem na ten moment jest powstrzymanie rozbiórki i ochrona terenu przed nadmiernym zagęszczeniem zabudowy.
Teraz ruch należy do Wojewody Podkarpackiego, która zbada legalność podjętej przez Radę Miasta uchwały. Osoby zaangażowane w akcję zapowiadają, że to nie koniec ich działań na rzecz ochrony tożsamości osiedla.
Komentarze (0)