reklama

Wielki test Wisłokostrady. Rzeszowianie ruszyli na nową trasę – czy to koniec korków

Opublikowano:
Autor:

Wielki test Wisłokostrady. Rzeszowianie ruszyli na nową trasę – czy to koniec korków - Zdjęcie główne
Autor: Maciej Prokop | Opis: Wisłokostrada

Udostępnij na:
Facebook
Rytm MiastaOd kilku dni mapa drogowa Rzeszowa wygląda zupełnie inaczej. Wisłokostrada przestała być tylko placem budowy, a stała się codziennością dla tysięcy kierowców. Sprawdziliśmy, jak w praktyce wypada ta „rewolucja” i czy obietnice o płynnym przejeździe przez miasto faktycznie znalazły odzwierciedlenie na asfalcie.

Chrzest bojowy

Po oficjalnym otwarciu, które miało miejsce we wtorek w południe, nowa arteria łącząca południowe osiedla z północną częścią miasta przeszła swój pierwszy chrzest bojowy w godzinach szczytu. Choć inwestycja robi wrażenie skalą, pierwsi pasażerowie i kierowcy już teraz wyłapują punkty, które mogą stać się nowymi wyzwaniami dla rzeszowskiej komunikacji.

Nowy oddech dla miasta?

Głównym zadaniem Wisłokostrady było zdjęcie ciężaru ruchu z wiecznie przeciążonej alei Rejtana oraz ronda Pobitno. Pierwsze obserwacje pokazują, że:

• Czas to pieniądz: Przejazd między Ciepłowniczą a Rejtana skrócił się o dobrych kilka minut, co w skali codziennych dojazdów do pracy jest ogromną różnicą.

• Nowoczesność widać na każdym kroku: Estakada nad torami kolejowymi i szerokie, dobrze oświetlone pasy dają poczucie komfortu, którego dotychczas w tej części miasta brakowało.

• Wątpliwości na wlotach: Kierowcy sygnalizują, że o ile sama trasa jest „szybka”, o tyle skrzyżowania doprowadzające ruch mogą wymagać korekty ustawień sygnalizacji świetlnej, by nie tworzyły się tam zatory.

Głos zza kierownicy

W rzeszowskiej sieci zawrzało. Dyskusja toczy się wokół jednego pytania: czy Wisłokostrada to sukces prezydenta i drogowców, czy może tylko kosztowny „plaster”, który nie rozwiąże problemu rosnącej liczby aut? Większość mieszkańców oddycha jednak z ulgą – dodatkowa alternatywa dla przejazdu przez ścisłe centrum była potrzebna od lat.

Niezależnie od ocen, jedno jest pewne: Rzeszów zyskał strategiczne połączenie, które zdefiniuje ruch w mieście na najbliższą dekadę. Teraz pozostaje obserwować, jak na te zmiany zareagują inne, dotychczas najbardziej zakorkowane ulice.

 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

logo