Sytuacja rozegrała się wczoraj chwilę po godzinie 12:00, kiedy miał ruszyć nabór wniosków. Zamiast formularza, mieszkańcy Podkarpacia zobaczyli komunikaty o błędach serwera (m.in. Error 500, Bad Gateway). Ci, którym udało się przejść pierwszy krok i podać dane osobiste, utknęli na etapie weryfikacji dwuetapowej – kody SMS z potwierdzeniem po prostu nie przychodziły.
Głosy oburzenia i zarzuty internautów
Sekcja komentarzy pod oficjalnym profilem Podkarpackiej Regionalnej Organizacji Turystycznej zamieniła się w prawdziwe pole bitwy. Wściekli internauci nie zostawiają na organizatorach suchej nitki, zwracając uwagę na szereg nieprawidłowości:
- Padające serwery: Strona przestała działać niemal natychmiast po uruchomieniu naboru o 12:00.
- Brak kodów SMS: Wiele osób zgłaszało, że kod weryfikacyjny przychodził po kilkudziesięciu minutach albo wcale, co uniemożliwiało dokończenie wniosku.
- Kwestia zgód marketingowych: Internauci zauważają z oburzeniem, że system wymagał zaakceptowania zgód na przetwarzanie danych osobowych jeszcze przed uzyskaniem kodu i wygenerowaniem czeka.
Pytania o transparentność: Wobec awarii pojawiają się liczne pytania, do kogo i w jakim trybie faktycznie trafiła cała pula bonów.
PROT odpiera zarzuty: „Proces odbywał się automatycznie”
Przedstawiciele Podkarpackiej Regionalnej Organizacji Turystycznej aktywnie odpowiadali na głosy krytyki w mediach społecznościowych. W oficjalnych komunikatach zapewniają, że cała pula 6630 czeków rozeszła się w niespełna godzinę, a proces nie był uznaniowy ani sterowany ręcznie.
Organizatorzy zaprzeczają również zarzutom dotyczącym wyłudzania danych, argumentując, że ochrona informacji użytkowników stanowiła kluczowy priorytet. PROT przyznaje jednak, że wystąpiły poważne problemy techniczne z bramką SMS i zapewnia, że kwestia ta jest obecnie weryfikowana przed kolejną turą generowania czeków, która ma ruszyć 6 października (III tura zaplanowana jest na 3 listopada).
Komentarze (0)