Jacht przewrócił się po godz. 15
Do zdarzenia doszło w sobotę tuż po godz. 15. Porywisty wiatr sprawił, że płynący po Jeziorze Solińskim jacht wywrócił się, a cała załoga znalazła się w wodzie.
W tym czasie na jeziorze służbę pełniły dwa patrole policyjnych stermotorzystów. Funkcjonariusze błyskawicznie ruszyli z pomocą i już po kilku minutach dotarli do poszkodowanych, korzystając z łodzi i skuterów wodnych.
Pięć osób wyciągniętych z wody
Policjanci podjęli z wody pięć osób: dwóch mężczyzn, kobietę oraz dwie nastolatki. Na szczęście ich życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Po akcji ratunkowej, przy wsparciu ratowników bieszczadzkiego WOPR, zabezpieczono wywrócony jacht i przetransportowano go w bezpieczne miejsce.
Pogoda nad Soliną potrafi zaskoczyć
Policja przypomina, że pogoda w górach i nad bieszczadzkimi akwenami bywa bardzo zmienna. Nawet spokojny rejs może szybko zamienić się w niebezpieczną sytuację, jeśli pojawi się silny wiatr i wysokie fale.
Przed wypłynięciem warto dokładnie sprawdzić prognozę, a podczas rejsu stale obserwować niebo. Gdy pojawiają się pierwsze oznaki pogorszenia pogody, najlepiej jak najszybciej obrać kurs na najbliższy port lub brzeg.
Kamizelki to podstawa
Funkcjonariusze apelują, by wszyscy uczestnicy rejsu mieli założone kamizelki ratunkowe i znajdowali się na pokładzie. W sytuacji nagłego załamania pogody to właśnie podstawowe zasady bezpieczeństwa mogą zdecydować o życiu.
Tym razem szybka reakcja służb zapobiegła tragedii. Jezioro Solińskie potrafi być piękne jak pocztówka, ale przy silnym wietrze szybko przypomina, że z wodą żartów nie ma.
Komentarze (0)