Kontrola przesyłek na granicy
Do ujawnienia nietypowego towaru doszło podczas kontroli samochodu przewożącego przesyłki pocztowe, który wjeżdżał do Polski z Ukrainy. Czynności prowadzili funkcjonariusze Straży Granicznej oraz Służby Celno-Skarbowej. Mundurowych wspierał pies służbowy Straży Granicznej, wyszkolony do wykrywania substancji mogących stanowić zagrożenie.
Dwie paczki wzbudziły podejrzenia
Szczególną uwagę funkcjonariuszy zwróciły dwie przesyłki nadane w Ukrainie. Miały trafić do odbiorców w jednym z państw bałtyckich. Po dokładniejszym sprawdzeniu okazało się, że w paczkach znajduje się susz zapakowany w kilka foliowych opakowań. Łącznie zabezpieczono ponad 5 kilogramów grzybów.
Grzyby trafią do laboratorium
Wstępne oględziny wskazują, że ujawniony susz może zawierać grzyby halucynogenne z rodziny muchomorowatych. Znalezisko zostało zabezpieczone i przekazane do specjalistycznych badań laboratoryjnych. Dopiero ich wyniki pozwolą jednoznacznie określić, co znajdowało się w przesyłkach.
Sprawą zajmuje się urząd celno-skarbowy
Dalsze czynności prowadzi Podkarpacki Urząd Celno-Skarbowy w Przemyślu. Funkcjonariusze będą wyjaśniać m.in. pochodzenie przesyłek, ich przeznaczenie oraz okoliczności próby przewozu nietypowego towaru przez granicę.
Nietypowe znalezisko w Medyce
Przypadek z Medyki pokazuje, że kontrole graniczne dotyczą nie tylko klasycznych prób przemytu. Czasem podejrzenia budzą towary, które na pierwszy rzut oka wyglądają niepozornie. W tym przypadku zwykłe paczki pocztowe okazały się zdecydowanie bardziej „grzybobraniowe”, niż ktokolwiek powinien oczekiwać na granicy.
fot. Bieszczadzki Odział Straży granicznej | zatrzymane grzyby
Komentarze (0)