reklama

Wrzuciła pieniądze do kosza po telefonie od oszusta. Policja zatrzymała 26-latka

Opublikowano:
Autor:

Wrzuciła pieniądze do kosza po telefonie od oszusta. Policja zatrzymała 26-latka - Zdjęcie główne
Autor: Zdjęcie poglądowe canva | Opis: oszustwo na policjanta

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Rytm PodkarpaciaPolicjanci z Mielca i Dębicy zatrzymali 26-letniego mieszkańca Gliwic podejrzanego o udział w oszustwie metodą „na policjanta”. Mężczyzna miał pełnić rolę tzw. odbieraka, czyli osoby odbierającej pieniądze od pokrzywdzonej. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.
reklama

Telefon od fałszywego policjanta

Do oszustwa doszło w miniony piątek na terenie Mielca. Do komendy zgłosiła się 74-letnia kobieta, która poinformowała, że padła ofiarą przestępców. Z jej relacji wynikało, że na telefon stacjonarny zadzwonił mężczyzna podający się za policjanta.

Oszust przekonywał seniorkę, że jej konto bankowe jest zagrożone i że powinna przekazać 30 tys. zł w celu zabezpieczenia pieniędzy. Gdy usłyszał, że kobieta nie ma takiej kwoty, nakłonił ją do zaciągnięcia kredytu.

Pieniądze trafiły do kosza

74-latka postąpiła zgodnie z instrukcjami oszustów. Po otrzymaniu pieniędzy włożyła gotówkę do koperty, a następnie wrzuciła ją do kosza na odpady komunalne przy jednym z parkingów w Mielcu. Straty kobiety wyniosły 35 700 zł.

Szybka akcja policjantów

Kryminalni z Mielca natychmiast rozpoczęli działania. Wytypowali mężczyznę, który mógł mieć związek ze sprawą i podejrzewali, że to on odebrał pieniądze z kosza.

Funkcjonariusze ustalili, że podejrzewany przemieszcza się drogą wojewódzką nr 985 w kierunku Dębicy. Do działań włączyli się policjanci z Dębicy, którzy w miejscowości Brzeźnica zatrzymali do kontroli samochód. Pasażerem auta był 26-letni mieszkaniec Gliwic.

W bagażu znaleziono gotówkę

Podczas kontroli policjanci znaleźli w bagażu podręcznym mężczyzny dokładnie 35 700 zł oraz dwa telefony komórkowe. 26-latek miał oświadczyć, że odebrał pieniądze w Mielcu zgodnie z telefoniczną instrukcją od nieznanego mężczyzny, który zaoferował mu zarobek.

Mówiąc krótko: „łatwa robota” bardzo szybko zamieniła się w spotkanie z policją.

Trzy miesiące aresztu

26-latek został zatrzymany i usłyszał zarzut. Prokurator Rejonowy w Mielcu skierował do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie. Sąd Rejonowy w Mielcu przychylił się do tego wniosku i zastosował wobec mężczyzny najsurowszy środek zapobiegawczy - trzymiesięczny areszt.

Policja apeluje o ostrożność

Funkcjonariusze po raz kolejny przypominają, że prawdziwi policjanci nigdy nie proszą o przekazanie pieniędzy, zaciągnięcie kredytu ani pozostawienie gotówki w umówionym miejscu. W przypadku podejrzanego telefonu najlepiej natychmiast przerwać rozmowę i skontaktować się z rodziną lub zadzwonić pod numer alarmowy 112.

 
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo