Wisłokostrada: Inwestycja ostatniej szansy?
Kluczem do odblokowania tej części Rzeszowa ma być Wisłokostrada. To potężne przedsięwzięcie, które połączy al. Rejtana z ul. Ciepłowniczą, ma zdjąć ciężar ruchu z zatłoczonego centrum i al. Piłsudskiego. Choć prace na placu budowy trwają, mieszkańcy z niepokojem patrzą na harmonogram. Każdy miesiąc opóźnienia to kolejne godziny spędzone na bezproduktywnym czekaniu w sznurze aut. Inwestycja ta jest fundamentem, bez którego północ miasta po prostu się „udusi”.
Obietnice bez pokrycia
Problem jest jednak szerszy. Modernizacja ul. Ciepłowniczej wraz z budową nowego mostu na Wisłoku to projekty, o których słyszymy od lat. Podobnie jak o wiadukcie łączącym ul. Wyspiańskiego z ul. Hoffmanowej, który odciążyłby przejazd przez tory. Dla mieszkańców Staromieścia kluczowe jest również usprawnienie wyjazdu w stronę trasy S19 i autostrady A4. Obecnie rondo im. Jacka Kuronia w godzinach szczytu staje się pułapką, z której ucieczka zajmuje kilkanaście minut.
Czas na twarde dane, nie wizualizacje
Rzeszowianie mają prawo czuć przesyt kolejnymi wizualizacjami i obietnicami „analizowania sytuacji”. W 2026 roku, gdy miasto aspiruje do miana nowoczesnej metropolii, sprawna komunikacja powinna być standardem, a nie luksusem. Czy budżet miasta udźwignie tempo niezbędnych zmian? A może rzeszowska północ zostanie skazana na wieczny paraliż? Jako redakcja Rytmu Rzeszowa będziemy trzymać rękę na pulsie i informować o postępach.