Rzeszów można poznawać nie tylko z podręcznika czy podczas zwykłego spaceru po centrum. Można go usłyszeć, zobaczyć, dotknąć, posmakować i poczuć jego zapach. Właśnie na takim odkrywaniu miasta skupia się cykl „Zmysły miasta”, skierowany do dzieci w wieku od 7 do 12 lat.
Pierwsze spotkanie poświęcone słuchowi odbyło się już 4 października. To jednak dopiero początek. Przed młodymi uczestnikami jeszcze cztery spotkania, podczas których Rzeszów pokaże swoje mniej oczywiste oblicze.
Najpierw wzrok. Rzeszów, którego można nie zauważyć
Już 17 października o godz. 10 odbędzie się spacer poświęcony wzrokowi. Spotkanie poprowadzi Paweł Olearka, a uczestnicy rozpoczną swoją trasę w Rzeszowskich Piwnicach.
Tym razem najważniejsze będzie to, co znajduje się przed oczami. Dzieci będą mogły spojrzeć na znane miejsca z zupełnie innej perspektywy i przekonać się, ile szczegółów można przeoczyć podczas zwykłego spaceru.
Bo miasto to nie tylko ulice, kamienice i zabytki. To również detale, kolory, kształty, znaki i elementy przestrzeni, które na co dzień często pozostają niezauważone.
Dzień później - Rzeszów pod palcami
Kolejny spacer zaplanowano już 18 października o godz. 12:30. Tym razem uczestnicy skupią się na dotyku, a spotkanie poprowadzi Inka Brzuzan.
To może być szczególnie ciekawe doświadczenie, bo przestrzeń miasta można poznawać również poprzez kontakt z jej różnymi powierzchniami i materiałami.
Kamień, drewno, metal czy inne elementy miejskiej przestrzeni mogą stać się punktem wyjścia do rozmowy o Rzeszowie i jego historii. Wszystko po to, aby dzieci nie tylko oglądały miasto, ale również aktywnie je poznawały.
Co smakuje jak Rzeszów?
Na kolejny zmysł trzeba będzie poczekać nieco dłużej. 14 listopada w godz. 14-16 odbędzie się spacer poświęcony smakowi.
Prowadzącym będzie Krzysztof Zieliński, a uczestnicy ponownie rozpoczną spotkanie w Rzeszowskich Piwnicach.
Tym razem pytanie będzie wyjątkowo apetyczne: z czym może kojarzyć się smak Rzeszowa?
Spacer ma być okazją do poznawania miasta poprzez doświadczenie i rozmowę, a także spojrzenia na lokalną przestrzeń z perspektywy tego, co trafia na nasze stoły.
Na koniec zapachy miasta
Ostatni zmysł w cyklu pojawi się 12 grudnia. W godz. 10-12 dzieci będą odkrywać Rzeszów poprzez węch. Spotkanie poprowadzi Linda Polońska.
Zapach potrafi przywołać wspomnienia, kojarzyć się z konkretnym miejscem, porą roku czy wydarzeniem. Podczas tego spaceru uczestnicy będą mogli sprawdzić, jakie zapachy można odnaleźć w miejskiej przestrzeni i czy Rzeszów również można rozpoznać właśnie po zapachu.
Pięć zmysłów, jeden Rzeszów
„Zmysły miasta” to pięć spotkań i pięć różnych sposobów patrzenia na Rzeszów. Pierwsze, poświęcone słuchowi, jest już za nami. Przed uczestnikami pozostają jeszcze wzrok, dotyk, smak i węch.
Każde spotkanie potrwa około 90 minut, a wszystkie spacery rozpoczynają się w Rzeszowskich Piwnicach.
Udział w wydarzeniach jest bezpłatny, jednak na każde spotkanie obowiązuje bezpłatna wejściówka dla dziecka. Liczba miejsc może być ograniczona. Dzieci mogą uczestniczyć w spacerach wyłącznie pod opieką opiekuna prawnego.
Harmonogram kolejnych spotkań
17 października, godz. 10:00 - WZROK
prowadzenie: Paweł Olearka
18 października, godz. 12:30 - DOTYK
prowadzenie: Inka Brzuzan
14 listopada, godz. 14:00-16:00 - SMAK
prowadzenie: Krzysztof Zieliński
12 grudnia, godz. 10:00-12:00 - WĘCH
prowadzenie: Linda Polońska
Wszystkie spotkania rozpoczynają się w Rzeszowskich Piwnicach.
Edukacja, która zaczyna się od ciekawości
Cykl realizowany jest w ramach projektu „Resovianistyka - Młoda Akademia Rzeszowa”. Jego pomysł opiera się na prostym założeniu - dzieci najlepiej poznają swoje miasto wtedy, gdy mogą go doświadczyć, a nie tylko o nim przeczytać.
Organizatorami i partnerami projektu są Estrada Rzeszowska, Rzeszowskie Piwnice, Rzeszowski Inkubator Kultury oraz Estrada Studio.
Projekt „Resovianistyka - Młoda Akademia Rzeszowa” dofinansowano ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Edukacji w ramach programu „Kompas Młodego Obywatela”.
Przed nami więc jeszcze cztery okazje, by spojrzeć na Rzeszów trochę inaczej. Tym razem warto przyjść z otwartymi oczami, dłońmi, nosem i... kubkami smakowymi.
Komentarze (0)