Daria Bąk, zawodniczka Akademii Sportu Chikara w Rzeszowie, ma za sobą niezwykle udane mistrzostwa świata. W zawodach rozegranych w Kairze wywalczyła cztery krążki, w tym złoty medal w jednej z najważniejszych konkurencji.
W kata indywidualnym nie miała sobie równych i sięgnęła po tytuł mistrzyni świata. Jak podkreśla sama zawodniczka, jeszcze kilka lat temu taki sukces wydawał jej się czymś zupełnie nierealnym.
Cztery medale w Kairze
Zawodniczka przywiozła z Egiptu:
-
złoty medal - kata indywidualne,
-
srebrny medal - fuku-go,
-
brązowy medal - kumite indywidualne,
-
brązowy medal - kumite drużynowe.
W konkurencji fuku-go zawodnicy łączą rywalizację w układach technicznych z walką. Daria Bąk znalazła się tam na drugim stopniu podium. Dwa kolejne brązowe medale zdobyła w kumite - indywidualnie oraz wraz z reprezentacją Polski.
Polska zakończyła mistrzostwa na pierwszym miejscu klasyfikacji medalowej, wyprzedzając m.in. Brazylię oraz gospodarzy zawodów - Egipt.
Za sukcesem stoi rzeszowski klub
Daria Bąk na co dzień trenuje w Akademii Sportu Chikara w Rzeszowie. To właśnie tam przygotowuje się pod okiem swojej trenerki Agnieszki Sajdutki.
Sukces ma również mocny podkarpacki wymiar. Daria Bąk jest mieszkanką Krasnego, a jej triumf został odnotowany przez samorząd gminy jako jeden z największych sportowych sukcesów mieszkańców.
Sama zawodniczka po zdobyciu tytułu podkreślała znaczenie swojej trenerki. Dziękowała jej za lata treningów, wymagania, motywację i wiarę w jej możliwości.
Podziękowania skierowała również do całej Akademii Sportu Chikara, w tym trenerów Marka Żyłki i Piotra Ramota, a także wszystkich osób związanych z klubem.
Marzenie stało się rzeczywistością
Największe emocje przyniosło oczywiście złoto w kata. Daria Bąk przyznała, że jeszcze kilka lat temu nie odważyłaby się nawet marzyć o tytule mistrzyni świata.
W Kairze stanęła jednak na najwyższym stopniu podium i wysłuchała Mazurka Dąbrowskiego.
Cztery medale jednych mistrzostw świata to wynik, który trudno przeoczyć. Dla zawodniczki z Podkarpacia to nie tylko indywidualny sukces, ale również efekt wieloletniej pracy całego zespołu.
A choć Daria Bąk ma już na koncie tytuł mistrzyni świata, sama zapowiada, że nie zamierza na tym poprzestać.
„Działamy dalej!” - podkreśla zawodniczka.
Komentarze (0)