Kalendarz, który pęka w szwach
Rok 2026 w Rzeszowie to setki wydarzeń – od lokalnych biegów po turnieje rangi światowej. Najciekawsze punkty programu to:
• Sporty walki na start: Styczeń należał do karateków (międzynarodowe zawody Kyokushin z tysiącem uczestników).
• Lekkoatletyczna ofensywa: Już w lutym Halowe Mistrzostwa Polski Juniorów, a jesienią (planowo we wrześniu) wielki finał – otwarcie Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki. To ma być prawdziwa perła rzeszowskiej infrastruktury.
• Siatkówka w sercu miasta: Latem Rzeszów przypomni o swoich siatkarskich korzeniach. Planowane są boiska do siatkówki plażowej w samym centrum, m.in. na Rynku czy w okolicach fontanny multimedialnej.
• Rzeszów Bike Festival: Gratka dla fanów dwóch kółek z udziałem mistrza Rafała Wilka.
Inwestycje, które zostaną z nami na lata
Tytuł Europejskiego Miasta Sportu to przede wszystkim silny impuls inwestycyjny. Budżet na sport w Rzeszowie na najbliższe lata jest imponujący (szacuje się go na blisko 300 mln zł do 2028 r.). Kluczowe projekty to:
• Dokończenie wspomnianego PCLA.
• Rozbudowa uniwersyteckiej hali sportowej przy ul. Kwiatkowskiego.
• Modernizacja basenów ROSiR oraz licznych boisk osiedlowych.
„Sport to nie tylko wyczyn” – rola mieszkańca
Prezydent Konrad Fijołek podkreśla, że EMS 2026 to projekt dla każdego. Miasto stawia na:
• Darmowe zajęcia: Fitness na bulwarach, nordic walking dla seniorów i programy aktywizujące w szkołach.
• Sport i Biznes: Rzeszów staje się „poligonem doświadczalnym” dla nowych modeli współpracy klubów ze sponsorami.
• Współpraca z uczelniami: WSIiZ oraz Uniwersytet Rzeszowski aktywnie włączyły się w projekt, oferując m.in. specjalne stypendia sportowe.
Podsumowanie:
Rzeszów w 2026 roku udowadnia, że innowacja to nie tylko IT i lotnictwo, ale też dbanie o kondycję mieszkańców. To rok, w którym każdy z nas ma szansę poczuć się jak mistrz – niezależnie od tego, czy kibicuje na trybunach Podpromia, czy biega rano wzdłuż Wisłoka.