Bolid z Rzeszowa, który przyspiesza jak supersamochód
Studenci Politechniki Rzeszowskiej pokazali swoją najnowszą konstrukcję. To elektryczny bolid PMT-08E, ósmy pojazd zbudowany przez zespół PRz Racing.
Liczby robią wrażenie już na starcie: 220 kg masy, około trzy sekundy do „setki” i maksymalna moc dopuszczona regulaminem, czyli 80 kW. Za napęd odpowiadają dwa silniki umieszczone w tylnych kołach.
To nie jest pokazowy model, który dobrze wygląda tylko na zdjęciach. To maszyna przygotowana do realnej rywalizacji z najlepszymi zespołami akademickimi z Europy i świata.
Lżejszy, mocniejszy i szybszy
PMT-08E jest lżejszy o około 20 kg od poprzedniej konstrukcji. Studenci nie zaczynali jednak wszystkiego od zera. Jak mówi lider zespołu Tomasz Marcichów, siódmy bolid był dla nich rewolucją, a w tym roku postawili na ewolucję.
Zespół dopracował rozwiązania, które już wcześniej zostały wdrożone i które mają być fundamentem kolejnych konstrukcji.
W praktyce oznacza to szereg zmian technicznych. W bolidzie zastosowano m.in. nową przekładnię planetarną, lżejszą baterię, udoskonalone sterowanie silnikami oraz rozbudowany pakiet aerodynamiczny.
90 procent części zaprojektowali sami
Największe wrażenie robi jednak nie tylko prędkość, ale skala pracy wykonanej przez studentów. Aż 90 procent części bolidu zostało zaprojektowanych przez zespół i wykonanych przez studentów lub ich partnerów.
Do najważniejszych autorskich rozwiązań należą monokok, przekładnia planetarna i pakiet aerodynamiczny.
To oznacza, że młodzi inżynierowie z Rzeszowa nie tylko składają gotowe elementy. Oni projektują, testują, poprawiają i budują rozwiązania, które później muszą sprawdzić się pod presją czasu, przeciążeń i konkurencji.
140 studentów i 10 miesięcy pracy
Nad bolidem pracowało około 140 studentów ze wszystkich wydziałów Politechniki Rzeszowskiej. Budowa PMT-08E trwała 10 miesięcy.
Jednym z kluczowych przedsięwzięć było stworzenie własnej hamowni do strojenia napędu elektrycznego. Dzięki niej zespół może lepiej wykorzystać potencjał silników i szybciej rozwijać konstrukcję.
Maksymalny moment obrotowy wynosi około 600 Nm na każde tylne koło. To parametr, który pokazuje, z jak dynamiczną maszyną mamy do czynienia.
To nie tylko motorsport
Studenci podkreślają, że technologie rozwijane przy budowie bolidu mają znaczenie także poza wyścigami. Metody projektowania aerodynamiki i analiz przepływów są podobne do tych wykorzystywanych w lotnictwie, a rozwiązania związane z napędami elektrycznymi i bateriami mają zastosowanie w nowoczesnym przemyśle.
To ważne, bo projekt PRz Racing jest nie tylko sportową przygodą. To także praktyczna szkoła inżynierii, zarządzania, projektowania i pracy zespołowej.
Dla studentów oznacza kontakt z wyzwaniami, których nie da się nauczyć wyłącznie z podręcznika.
Projekt za 1,3 mln zł
Budowa bolidu PMT-08E kosztowała około 1,3 mln zł. Większość tej kwoty stanowi wartość materiałów i usług przekazanych przez partnerów. Politechnika Rzeszowska wyłożyła około 400 tys. zł gotówki.
To pokazuje, jak dużym przedsięwzięciem jest stworzenie bolidu do zawodów Formula Student. Tu liczy się nie tylko pomysł, ale też zaplecze techniczne, partnerzy, organizacja pracy i konsekwencja przez wiele miesięcy.
Teraz czas na Czechy
Pierwszym poważnym sprawdzianem nowej konstrukcji będą zawody Formula Student Czech Republic. Odbędą się one na torze Autodrom Most i rozpoczną 19 lipca.
To jedna z najbardziej prestiżowych imprez w kalendarzu Formula Student. Startują tam zespoły z czołówki światowego rankingu, więc dobry wynik w Czechach będzie dla rzeszowskich studentów bardzo ważnym sygnałem.
Rzeszów ma się czym chwalić
PMT-08E to przykład projektu, który łączy pasję, naukę i technologię na bardzo wysokim poziomie. Studenci z Politechniki Rzeszowskiej stworzyli pojazd, który przyspieszeniem może zawstydzić wiele sportowych aut, ale za jego sukcesem stoi coś więcej niż liczby.
To 10 miesięcy pracy, 140 osób, setki decyzji technicznych i odwaga, żeby mierzyć się z najlepszymi.
Teraz bolid z Rzeszowa rusza po sprawdzian na międzynarodowym torze. I trudno nie mieć wrażenia, że to jedna z tych studenckich konstrukcji, o których jeszcze usłyszymy.
Komentarze (0)