Teren przy PCLA ma zostać ogrodzony
Spółka Resovia Residence Development wydała obszerne oświadczenie dotyczące terenu przyległego do Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki w Rzeszowie. Jak poinformowano, w związku z brakiem porozumienia w sprawie zamiany gruntów pomiędzy Miastem Rzeszów a deweloperem, firma podjęła decyzję o zabezpieczeniu swojej nieruchomości. Docelowo teren ma zostać ogrodzony.
Spółka przyznaje, że decyzja może oznaczać utrudnienia dla wykonawcy PCLA. Jednocześnie twierdzi, że CWKS Resovia Rzeszów oraz Mirbud S.A. korzystały z należącego do niej terenu bez tytułu prawnego i bez ponoszenia opłat.
Według dewelopera dotychczas nie podejmowano działań w tej sprawie, ponieważ trwały negocjacje z miastem.
fot. Facebook: Przyjazna Przestrzeń - Resovia Residence
„Chronimy swój majątek”
W oświadczeniu Resovia Residence Development podkreśla, że planowane ogrodzenie jest decyzją właścicielską.
Firma zaznacza, że nie należy interpretować tego jako formy nacisku, konfliktu z miastem ani działania przeciwko mieszkańcom. Jak wskazuje, po zablokowaniu porozumienia i po poniesieniu kosztów związanych z przygotowaniem procesu zamiany gruntów, spółka musi chronić swój majątek.
Deweloper deklaruje również, że ogrodzenie ma zostać wykonane w taki sposób, aby nie naruszać praw osób i podmiotów, które posiadają ważne umowy lub inne potwierdzone prawo do korzystania z terenu.
Nie doszło do porozumienia z miastem
Sednem sporu jest brak finalizacji porozumienia dotyczącego zamiany gruntów. Według spółki rozmowy z Miastem Rzeszów trwały przez wiele miesięcy, a wypracowane rozwiązanie miało umożliwić samorządowi pozyskanie terenu potrzebnego do rozwoju i pełnego funkcjonowania PCLA.
Resovia Residence Development przekonuje, że porozumienie było korzystne dla wszystkich stron, ale ostatecznie zostało zablokowane mimo wcześniejszych rozmów i przygotowań.
Spółka twierdzi, że w związku z negocjacjami poniosła znaczące koszty. Wymienia m.in. analizy, koncepcję architektoniczną, wizualizacje, wyceny, podziały działek, analizy nieruchomości oraz procedury dotyczące warunków zabudowy.
Według dewelopera sama koncepcja architektoniczna wraz z analizami i materiałami wizualnymi kosztowała około 150 tys. zł, a łączne wydatki związane z przygotowaniem całego procesu miały sięgać kilkuset tysięcy złotych.
Deweloper wskazuje na radnych
W oświadczeniu pojawia się również wątek odpowiedzialności politycznej za brak porozumienia. Resovia Residence Development ocenia, że istotną rolę w zablokowaniu uzgodnień odegrali radni Razem dla Rzeszowa oraz radny Jacek Strojny.
Spółka zarzuca im komunikaty oparte - jej zdaniem - na manipulacji, wybiórczym przekazie i dezinformacji. Deweloper przekonuje, że takie działania mogły przyczynić się do budowania społecznego sprzeciwu wobec porozumienia.
To stanowisko spółki. W sprawie należy spodziewać się zapewne kolejnych reakcji i odpowiedzi ze strony osób oraz środowisk wskazanych w oświadczeniu.
Spółka dementuje informacje o zakupie od miasta
Resovia Residence Development odniosła się także do pojawiających się w przestrzeni publicznej informacji dotyczących historii własności terenu.
Spółka stanowczo zaprzecza, jakoby nabyła teren przy PCLA od Miasta Rzeszów. Jak wskazuje, nieruchomość została kupiona od prywatnego podmiotu - Res-Vita Sp. z o.o., który wcześniej miał nabyć grunty od CWKS Resovia.
Według dewelopera teren nie był własnością miasta, a od około 15 lat pozostaje w rękach prywatnych. Resovia Residence Development miała nabyć go około 5 lat temu w ramach prywatnej transakcji.
Firma odpiera zarzuty o brak wiarygodności
W oświadczeniu spółka odnosi się również do prób podważania jej wiarygodności jako inwestora. Podkreśla, że udziałowcem Resovia Residence jest GRIMBUD, czyli podmiot posiadający doświadczenie w realizacji inwestycji mieszkaniowych w Polsce.
Zdaniem dewelopera przedstawianie Resovia Residence jako inwestora niewiarygodnego jest nieuprawnione i pomija zaplecze organizacyjne, kapitałowe oraz inwestycyjne spółki.
Co dalej z terenem przy PCLA?
Resovia Residence Development deklaruje, że nadal uważa, iż planowane porozumienie mogło przynieść Rzeszowowi konkretne korzyści. Jednocześnie w obecnej sytuacji spółka zapowiada ochronę swojego majątku i wdrażanie innych scenariuszy wykorzystania terenu przy PCLA.
Firma podkreśla, że to nie ona zerwała dialog z miastem, a planowane ogrodzenie jest - według jej stanowiska - konsekwencją braku porozumienia.
Sprawa może mieć znaczenie nie tylko dla samego dewelopera, ale też dla funkcjonowania otoczenia Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki. Jeśli teren rzeczywiście zostanie ogrodzony, ważne będzie, jak wpłynie to na prace przy obiekcie, komunikację i dostęp do infrastruktury w tej części Rzeszowa.
Komentarze (0)