reklama

Te zawody mogą zniknąć. Niezwykła wystawa w ogrodzie pałacyku Lubomirskich

Opublikowano:
Autor:

Te zawody mogą zniknąć. Niezwykła wystawa w ogrodzie pałacyku Lubomirskich - Zdjęcie główne
Autor: materiał organizatora | Opis: wystawa w Rzeszowie

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Rytm MiastaModystki, czapkarze, szewcy i cukiernicy. Ludzie, którzy od dziesięcioleci wykonują zawody mocno wpisane w historię Rzeszowa, stali się bohaterami plenerowej wystawy „Rzemiosło żywe!”. Ekspozycję można oglądać w ogrodzie pałacyku letniego Lubomirskich przy ul. Dekerta.
reklama
reklama

Rzemieślnicy na fotografiach

Jeżeli ktoś szuka pomysłu na spokojny spacer podczas weekendu w centrum Rzeszowa, w ogrodzie pałacyku letniego Lubomirskich przy ul. Jana Dekerta 2 można oglądać wystawę „Rzemiosło żywe!”.

Ekspozycja została otwarta 26 września, ale pozostanie dostępna aż do 25 października 2026 roku. Wstęp jest bezpłatny. 

Projekt powstał jako część Europejskich Dni Dziedzictwa. Ich tegoroczne hasło brzmi „Przyszłość przeszłości. Dziedzictwo w zagrożeniu”, a jednym z problemów, na które zwracają uwagę organizatorzy, jest stopniowe zanikanie tradycji i zawodów przekazywanych przez kolejne pokolenia.

Dziesięć historii ludzi z Rzeszowa

Bohaterami projektu zostało dziesięcioro rzeszowskich rzemieślników. Wśród nich znaleźli się przedstawiciele zawodów, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu były naturalnym elementem miejskiej codzienności - m.in. modystki, czapkarze, szewcy i cukiernicy. 

reklama

Wystawa nie ogranicza się do pokazania ich w miejscu pracy. Fotograficznym portretom towarzyszą fragmenty rozmów z bohaterami. Dzięki nim zwiedzający mogą dowiedzieć się, jak przez lata zmieniała się ich praca, oczekiwania klientów oraz pozycja rzemieślnika w mieście.

To także historie rodzinne. W wielu przypadkach umiejętności przechodziły z pokolenia na pokolenie. Dzisiaj pojawia się jednak podstawowe pytanie - czy będzie komu je przekazać dalej?

Autorzy projektu zwracają uwagę na brak następców oraz zmiany gospodarcze i społeczne, które powodują, że część tradycyjnych profesji może w przyszłości zniknąć z ulic Rzeszowa. 

Fotografie wykonane tradycyjną metodą

Sposób wykonania zdjęć również nie jest przypadkowy. Autorem portretów jest rzeszowski fotografik Michał Drozd, który przy realizacji projektu pracował tradycyjnymi metodami.

reklama

Portale relacjonujące wernisaż zwracają uwagę, że fotografie powstały m.in. przy użyciu analogowego aparatu Rolleiflex mającego niemal 70 lat. W ten sposób sama technika fotografowania wpisuje się w główną ideę wystawy - powrót do bardziej analogowego sposobu patrzenia na świat. 

Portretom towarzyszą wywiady przygotowane przez Elżbietę Dudek-Młynarską, Helenę Urbańczyk, Izabelę Wodzińską i Monikę Zydroń. Kuratorem projektu jest Paweł Kraus z Wojewódzkiego Domu Kultury w Rzeszowie.

Nie tylko sentymentalna podróż

„Rzemiosło żywe!” nie jest wyłącznie opowieścią o przeszłości. Organizatorzy celowo postawili w tytule wykrzyknik. Ma on być jednocześnie manifestem oraz próbą zwrócenia uwagi na zawody, które nadal istnieją, choć ich przyszłość nie zawsze jest pewna.

reklama

Projekt zachęca do zastanowienia się, ile tradycyjnych usług zniknęło z polskich miast na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat i co stanie się z kolejnymi, jeśli zabraknie osób zainteresowanych przejmowaniem wiedzy od starszych mistrzów.

Autorzy zwracają uwagę, że ochrona takiego dziedzictwa nie oznacza jedynie zachowywania przedmiotów w muzeach. Dziedzictwem są również konkretne umiejętności - sposób szycia, naprawiania, wyrabiania produktów czy korzystania z narzędzi wypracowany przez dziesięciolecia.

Wystawa w nietypowym miejscu

Dodatkowym elementem ekspozycji jest jej lokalizacja. Zdjęcia można oglądać w ogrodzie pałacyku letniego Lubomirskich przy ul. Jana Dekerta 2.

Wystawa pozostanie tam do 25 października. Jej organizatorami są Wojewódzki Dom Kultury w Rzeszowie, Galeria Fotografii Miasta Rzeszowa i Narodowy Instytut Dziedzictwa. Przy realizacji współpracowało również Muzeum Etnograficzne im. Franciszka Kotuli w Rzeszowie. Projekt sfinansowano z budżetu województwa podkarpackiego. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo