Symboliczne wbicie pierwszej łopaty odbyło się 23 października. W wydarzeniu uczestniczył m.in. marszałek województwa podkarpackiego Władysław Ortyl.
Nowa inwestycja ma być kolejnym etapem rozwoju rzeszowskich zakładów Pratt & Whitney. Firma chce wprowadzić tutaj technologie obróbki i inspekcji na unikalną skalę.
Komponenty do silników samolotów
W nowym wydziale produkowane będą zaawansowane elementy silników lotniczych, w tym najbardziej obciążone części turbin, sprężarek i dysków.
Jak podano podczas inauguracji inwestycji, komponenty będą mogły być wykorzystywane m.in. w myśliwcach F-35 oraz samolotach pasażerskich Airbus.
Zakres technologiczny obejmie m.in. kucie izotermiczne, obróbkę cieplną oraz zaawansowaną inspekcję ultradźwiękową elementów pracujących pod ekstremalnymi obciążeniami.
140 nowych specjalistów
Inwestycja ma znaczenie nie tylko dla rozwoju technologii. Rozbudowa zakładu oznacza również nowe miejsca pracy.
Pratt & Whitney zakłada, że dzięki przedsięwzięciu w Rzeszowie zatrudnienie znajdzie około 140 wysokiej klasy specjalistów.
Uruchomienie procesu produkcyjnego w nowym wydziale zaplanowano na początek 2028 roku.
Kolejny krok dla podkarpackiego lotnictwa
Władysław Ortyl podczas wydarzenia podkreślał, że inwestycja jest kolejnym potwierdzeniem pozycji Podkarpacia jako ważnego ośrodka przemysłu lotniczego i nowych technologii.
Z kolei Piotr Owsicki, prezes zarządu i dyrektor generalny Pratt & Whitney Rzeszów, zwracał uwagę, że przedsięwzięcie nie ogranicza się do budowy nowego obiektu. Jego istotą ma być przede wszystkim rozwój technologii i kompetencji, które będą budować potencjał zakładu na kolejne lata.
Inwestycja za 300 mln dolarów
Rzeszowskie przedsięwzięcie jest częścią większego programu inwestycyjnego koncernu RTX, którego łączna wartość wynosi około 300 mln dolarów.
Dla Rzeszowa oznacza to kolejny krok w rozwoju przemysłu lotniczego. Nowe technologie, specjalistyczne miejsca pracy i produkcja zaawansowanych komponentów mają jeszcze mocniej umocnić pozycję miasta i całego regionu na lotniczej mapie Polski.
100 mln dolarów, nowy wydział, 140 nowych specjalistów i produkcja komponentów do jednych z najbardziej zaawansowanych silników lotniczych - inwestycja Pratt & Whitney pokazuje, że lotnicze DNA Podkarpacia nadal ma się bardzo dobrze.
Komentarze (0)