Dramatyczne odkrycie na posesji
Pod koniec 2025 roku organizacja zajmująca się ochroną zwierząt przeprowadziła interwencję w miejscowości Harklowa, po otrzymaniu zgłoszenia dotyczącego skrajnie zaniedbanych zwierząt oraz martwego psa pozostawionego na terenie posesji.
Według relacji interweniujących na miejscu znajdowały się dwa żywe psy oraz kot. Jedna z suczek była wyraźnie wychudzona, a drugi pies przebywał w bardzo złych warunkach. Na posesji panował brud, a stan zwierząt wskazywał na poważne zaniedbania.
Najbardziej wstrząsającym odkryciem było ciało martwego psa pozostawione na zewnątrz.
- Jeden z psów już nie żył, a jego ciało pozostawiono na zewnątrz, jak nikomu niepotrzebny i obojętny odpadek - opisują przedstawiciele organizacji.
W związku z sytuacją podjęto działania mające na celu zabezpieczenie pozostałych zwierząt.
Zwierzęta zostały odebrane. Sprawą zajęła się policja
Jak przekazali interweniujący, dwa psy zostały odebrane przez gminę i trafiły pod opiekę osób zajmujących się adopcjami zwierząt w rejonie Jasła. Kot został natomiast zabezpieczony przez organizację prowadzącą interwencję.
Sprawą martwego psa zajęła się policja. Postępowanie nie zakończyło się jednak na odebraniu zwierząt z posesji.
Po przeprowadzeniu czynności sprawa trafiła na drogę sądową. W ostatnim czasie, jak poinformowała organizacja, zapadł wyrok dotyczący znęcania się nad zwierzętami.
Sąd wydał wyrok. 15 lat zakazu posiadania zwierząt
Z informacji przekazanych przez organizację wynika, że sąd orzekł wobec sprawcy 10 miesięcy ograniczenia wolności, polegającego na wykonywaniu nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne.
Skazany będzie zobowiązany do wykonywania 30 godzin takich prac miesięcznie.
To jednak nie wszystkie konsekwencje. Sąd orzekł również przepadek dwóch psów i kota na rzecz Skarbu Państwa oraz zakaz posiadania psów i kotów przez okres 15 lat.
Przedstawiciele organizacji podkreślają, że szczególnie istotne znaczenie ma właśnie wieloletni zakaz posiadania zwierząt, który ma zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości.
Apelują, by nie ignorować cierpienia zwierząt
Organizacja, która nagłośniła sprawę, zwraca uwagę, że interwencja była możliwa dzięki zgłoszeniu od osoby, która zauważyła niepokojącą sytuację.
Jak podkreślają jej przedstawiciele, brak reakcji otoczenia może sprawić, że zwierzęta przez długi czas pozostają w warunkach zagrażających ich zdrowiu, a nawet życiu.
- Żaden wyrok nie przywróci życia psu, który nie przeżył, ani nie cofnie cierpienia zwierząt, które przez długi czas pozostawały w takich warunkach - zaznaczają interweniujący.
Przedstawiciele organizacji apelują, aby nie lekceważyć sygnałów świadczących o możliwym zaniedbywaniu lub krzywdzeniu zwierząt.
W przypadku podejrzenia znęcania się nad zwierzętami można powiadomić policję lub właściwy urząd gminy. Szybka reakcja może pozwolić na zabezpieczenie zwierząt, zanim ich stan stanie się krytyczny.
Komentarze (0)